-
Koszyk jest pusty
-
x
Do bezpłatnej dostawy brakuje
-,--
Darmowa dostawa!
Suma
0,00 zł
Cena uwzględnia rabaty
🌿 Kulisy Emoa: Tworzenie w dialogu z technologią
2025-10-01 12:34:00
Dusza émoa
Jak AI wspiera proces twórczy, nie odbierając autentyczności
Nie piszę sama. Piszę w dialogu.
Nie z człowiekiem — choć czasem tak to brzmi. Piszę z pomocą cyfrowego asystenta. Narzędzia, które podpowiada mi rytm, strukturę, czasem metaforę. Ale to moje emocje, doświadczenie i intuicja decydują, co zostaje.
AI nie zastępuje mnie. Raczej przypomina, że twórczość może być współdzielona. Że nawet technologia może służyć czułości, jeśli tylko pozwolimy jej mówić szeptem, nie krzykiem.
Dlaczego korzystam z AI w tworzeniu treści?
Bo czasem mam w głowie zbyt wiele słów, a czasem zbyt mało.
Bo chcę testować ton, sprawdzać, czy opis świecy oddaje jej zapach, czy maty do jogi brzmią jak zaproszenie, a nie instrukcja.
Bo AI potrafi zapytać: „A może spróbujesz inaczej?” — i to pytanie bywa cenne.
To narzędzie, które wspiera proces pisania, projektowania opisów produktów, tworzenia treści blogowych i komunikacji marki.
Ale nie pisze za mnie. Pomaga mi pisać głębiej.
Czy to nadal moje słowa?
Tak. To ja wybieram, co zostaje.
To ja decyduję, czy „relaksująca świeca” brzmi zbyt technicznie, czy „świeca, która przypomina Ci, że spokój jest zawsze dostępny” pasuje do Emoa.
AI nie zna zapachu lawendy.
Nie czuje ciepła wosku.
Ja czuję. I to czucie jest tym, co zostaje.
Czy to nadal autentyczne?
Moim zdaniem — bardziej niż kiedykolwiek. Bo pokazuję, jak naprawdę tworzę. Bez udawania, że wszystko powstaje w samotności. Bez mitologizowania procesu. Z otwartością na nowe narzędzia, ale z sercem, które decyduje.